Proszę się nie wystraszyć. Oto ja przed wieczornym spacerem z psem podczas nieziemsko niskiej temperatury, śnieżycy i wichury. Kiedy normalni ludzie siedzą w domu z kubkiem herbaty z rumem, ja zasuwam z psem po polach golfowych przy świetle księżyca. Bo psu tylko upały straszne, a temperatury arktyczne nie. I nie, pies nie nosi żadnych sweterków czy bucików, tylko to, w czym się urodził.

