Z Syracuse o kajakarstwie i życiu w USA

Książki i filmy

wtorek, 17 listopada 2015

Magia sprzątania (ang. The Life-Changing Magic of Tidying Up: The Japanese Art of Decluttering and Organizing) to tytuł książki Marie Kondo o magii porządkowania. Bo sprzątanie (cleaning) to nie to samo co porządkowanie (tidying), no ale polski tytuł wyszedł dużo zgrabniej brzmiący, chociaż mniej dokładny w przekazie, od angielskiego. Oryginał jest, domyślam się, po japońsku.

Książka, pomimo irytującego wstępu w deseń "taka jestem ważna i popularna" oraz pewnych fragmentów, które pozostawiają czytelnika w lekkiej wątpliwości czy autorka jest w porywach zdrowa na umyśle, jest naprawdę dobra. Dobra dlatego, że pomaga zrozumieć psychologię rozstawania się z przedmiotami i daje praktyczne wskazówki, wraz z uzasadnieniem, jak podejść do oczyszczania swojej przestrzeni z lat zakumulowanych dóbr. Wprawdzie sama jestem na etapie około 80% odrguzowywania, i niezgodnie z opinią autorki czynię to nie na raz, a na raty, za to z dobrym rezultatem, książka dodatkowo utorowała i oświetliła mi drogę nowymi wskazówkami i pomysłami.

Odkąd skończył się sezon biwakowy, sprzątanie, organizacja i nawet gotowanie (!) przyczepiły się do mnie jak rzep do psiego ogona. Tak zorganizowanej i błyszczącej chałupy nie miałam chyba jeszcze nigdy. Myślę, że jest to mój mechanizm obrony przed stresem w pracy. 

poniedziałek, 16 listopada 2015

It IS about Islam to książka Glenna Becka, którą zaczęłam czytać jeszcze przed atakami w Paryżu i polecam wszystkim, którzy czytają po angielsku. Tylko tyle i aż tyle. To nie jest blog polityczny i nie zamierzam tu otwierać dyskusji na ten temat, ale informacje zawarte w książce są warte znania, nawet jeśli nie jest się fanem opinii autora.

piątek, 23 października 2015

Pomimo, że ogólnie staram się unikać tematyki wojennej, kilka książek, które mnie zachwyciły i poruszyły są o tematyce wojennej. O pierwszych dwóch na liście już kiedyś pisałam, za to ostatnie dwie są w miarę nowe i tylko jedna jak dotychczas doczekała się polskiego tłumaczenia. Nie wątpię jednak, że doczeka się i druga.

  • Hotel słodko-gorzkich wspomnień autorstwa Jamie Ford
  • Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek autorstwa Mary Ann Shaffer i Annie Barrows
  • Światło, którego nie widać autorstwa Anthony Doerr - nagroda Pulitzera 2014, dopiero niedawno wydana w Polsce, II wojna światowa
  • A Constellation of Vital Phenomena autorstwa Anthony Marra - również nagrodzona, tematyka dwóch wojen w Czeczeni, chyba jeszcze nie przetłumaczona na polski, ale jeśli czytacie po angielsku, to serdecznie polecam
piątek, 11 września 2015

Minęły ponad 4 lata odkąd skusiłam się na kupno swojego pierwszego Kindla. Nie tableta, tylko dedykowanego "czytacza" z e-papierem, który można czytać w najjaśniejszym nawet słońcu oraz, w przypadku nowszym modeli z podświetleniem, w najciemniejszej nawet nocy. Bilans jest taki, że z Kindlem nie rozstaję się nigdy, zawsze jest ze mną w dzień i w nocy, w torebce, na rowerze, w kajaku, w sypialni, na biwaku. Czytam wszędzie, czytam codziennie, mniej lub więcej, ale każdego dnia. Zanim kupiłam Kindle, czytałam fazami. Parę tygodni, może miesięcy czytania, potem długo nic, potem znowu. Nie potrafię powiedzieć dokładnie dlaczego Kindle na stałe "przykuł" mnie do książek, co się zmieniło, wiem tylko, że od tamtej pory dużo więcej czytam, a po papierowe książki sięgam niechętnie albo wcale. Lubię skakać pomiędzy 2-3 książkami na raz, zwłaszcza jeśli któraś ma ciężką tematykę lub wymaga dużo skupienia. Zwykle czytam coś lżejszego na przemian z czymś cięższym lub bardziej ambitnym. 

Kindle umożliwiło mi łatwy i legalny dostęp do polskiego rynku książek, a po książki anglojęzyczne najczęściej sięgam z biblioteki. Poza polskimi książkami, do których bez zakupu nie miałabym dostępu, anglojęzyczne książki kupuję tylko wtedy, jeśli coś bardzo chcę przeczytać, a biblioteka tego nie ma, lub są bardzo długie kolejki. Zaletą Kindle jest m.in. to, że przy wyłączonym wi-fi książka z biblioteki po wygaśniętym terminie nie znika, można ją spokojnie doczytać, a z kolei książki polskie bez DRM można pożyczyć rodzinie.

Cieszę się, że w moim przypadku Kindle nie okazało się świecącą, szybko nudzącą się nowością, a stało się podstawą rozwoju i przyjemności.

  • http://syracuse.blox.pl/2008/11/Wady-i-zalety-ksiazek-elektronicznych.html
  • http://syracuse.blox.pl/2011/09/Amazon-Kindle-biblioteka-WM.html
  • http://syracuse.blox.pl/2012/02/Kopalnia-diamentow-dla-uzytkownikow-Kindle-i-nie.html
  • http://syracuse.blox.pl/2012/02/Ksiazki-z-Virtualo-na-Kindle-w-USA.html
  • http://syracuse.blox.pl/2012/04/Niezaprzeczalna-zaleta-Kindle.html
  • http://syracuse.blox.pl/2012/10/Polskie-ebooki-swiat-stanal-otworem.html
wtorek, 01 lipca 2014

Zachęcona wpisem Ajki - Minimalistki z Prostego Blogu, sięgnęłam po książkę polskiego stylisty Tomasza Jacykowa O elegancji i obciachu Polek i Polaków. Od stóp do głów. Książka wciągnęła mnie natychmiast - zaskakuje, uczy, obraża, rozśmiesza - po prostu powala. Ta bardzo niepoprawna politycznie książka o modzie zawiera przydatne porady dla obu płci i wyśmiewa niedopasowane style noszone przez panie i panów. Na pewno zrobi autorowi wielu wrogów, ale też zyska mu przyjaciół. Sporo się z niej można dowiedzieć, a przy tym ostro pośmiać.

"(...) W ogóle lata pięćdziesiąte uważam za najkorzystniejszy okres dla urody kobiecej. Co prawda była to uroda bardzo nienaturalna, ale za to każda pani była piękna. Ponieważ obowiązywał pewien kanon, którego trzeba się było trzymać. I wszystko jedno, czy kobieta miała burzę włosów na głowie, czy trzy włosy w siedem rzędów, wzięła to na piwo nakręciła na wałki, natapirowała widelcem, zlała cukrem a potem i przez tydzień tak chodziła. Czy miała oczy niczym jeziora Wiktorii, czy miała dwie szparki jak dwa węgielki, to sobie dżdżownicę walnęła nad okiem, rzęsisko przyczepiła i miała wielkie oko. Czy miała wiszące ogrody Semiramidy, czy jajka sadzone na boczku, to założyła sztywny stanik niczym półkę i miała biust. Czy miała talię, czy też talii nie miała, to ta talia się przez taki biust sama robiła. (...)"

wtorek, 29 kwietnia 2014

Miniseria HBO wyprodukowana w 2012 na podstawie tetralogii Forda Madoxa Forda. Akcja rozpoczyna się przed I wojną światową. Obsada: Benedict Cumberbatch (znany m.in. z roli Sherlocka popularnej serii BBC), Rebecca Hall i Adelaide Clemens. 5 odcinków około godziny każdy.

"Konserwatywny arystokrata jest rozdarty pomiędzy lojalnością wobec niewiernej żony, a rodzącym się uczuciem do młodej sufrażystki." Filmweb.pl

Dobrze rozwinięte postaci i rewelacyjna gra aktorska. Polecam przede wszystkim dla fanów Downton Abbey i Benedicta Cumberbatcha.

----------------------

P.S. Nie żeby ktoś to czytał, ale po skończeniu tej miniserii nie wiem, czy naprawdę mogę ją polecić. Jest... frustrująca. Zakończenie nie satysfakcjonuje. Ma się ochotę wziąć głównego bohatera za klapy i dobrze nim potrząsnąć. No, ale jeśli trafi Wam się jeden czy dwa początkowe odcinki, to jak najbardziej.

środa, 19 marca 2014

Jeśli jeszcze nie oglądaliście brytyjskiego serialu BBC z serii Masterpiece Mystery pt. Sherlock, to naprawdę nie wiem na co czekacie. Genialnie napisany, genialnie zagrany, po prostu genialny na każdej linii. Moje 3 grosze na dziś.

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Obecnie czytam bardzo ciekawą książkę autobiograficzną napisaną przez kanadyjskiego astronautę i pułkownika Królewskich Kanadyjskich Sił Lotniczych Chrisa Hadfielda pt. An Astronaut's Guide to Life on Earth: What Going to Space Taught Me About Ingenuity, Determination, and Being Prepared for Anything, czyli w tłumaczeniu Przewodnik astronauty do życia na Ziemi: czego latanie w kosmos nauczyło mnie na temat pomysłowości, determinacji i bycia gotowemu na wszystko.

Książka jest ciekawa z dwóch powodów. Po pierwsze, daje szczegółowy wgląd w niezwykle skomplikowaną, długą i trudną drogę do zostania astronautą oraz w niezwykle różnorodną i wyzywającą psychicznie i fizycznie pracę jaką astronauci wykonują na co dzień nawet jeśli nigdy nie polecą w kosmos. Po drugie, książka przedstawia kompletnie inne podejście do życia i daje do myślenia, a wiele przedstawionych technik dałoby się zastosować w codziennym życiu przeciętnej osoby. Myślę, że zapoznanie się z tak różnym sposobem myślenia może okazać się na dłuższą metę owocne dla czytelników tej książki. Tak czy inaczej, jest to bardzo inspirująca i ciekawa lektura.

Książka Sezon burz Andrzeja Sapkowskiego okazała się smakowitym świątecznym kąskiem. Początek trochę powolny i bezcelowy, ale później akcja nabiera prędkości wg. oczekiwań. Sporo dość brutalnych i makabrycznych scen nie bardzo nadających się do czytania przy obiedzie. Ale jak zwykle ten sam fajny jedyny w swoim rodzaju klimacik i dialogi. Okazja by się w nim popławić po raz kolejny jednocześnie doświadczając nowej akcji - bezcenna dla każdego wiedźmińskiego fana.

piątek, 20 grudnia 2013

Pochwała powolności. Jak zwolnić tempo i cieszyć się życiem (orig. In Praise of Slowness: Challenging the Cult of Speed) to niezbyt porywająca lecz skłaniająca do ciekawych refleksji książka Carla Honore opisująca dziesiątki małych i wielkich pomysłów na poprawienie jakości życia. Autor podkreśla współczesne tendencje do ciągłego pędu i chronicznego braku czasu i ich negatywny wpływ na życie i samopoczucie człowieka, oraz podaje pomysły w wielu dziedzinach życia jak ten trend zmienić na lepsze - jak zwolnić.

 
1 , 2 , 3 , 4
statystyka