Z Syracuse o kajakarstwie i życiu w USA
piątek, 16 lipca 2010

Życie byłoby piękniejsze, gdyby wyrwać takie chwasty językowe jak tytułowe zwroty: gdyby tylko i powinnam była. Moja tendencja do perfekcjonizmu zakłada, że nieważne jak dobrze coś zrobię, zawsze przecież mogłam lepiej! Gdyby tylko nie zaczęło padać, a masło było o pół stopnia cieplejsze, to XYZ udałoby się lepiej. Ale się nie udało, albo udało się (zaledwie) wystarczająco dobrze. I to, że powinnam była wziąć parasol czy wykonać jakkąkolwiek inną czynność, której NIE wykonałam, nie ma najmniejszego wpływu ani na rzeczywistość, ani na przyszłość. Potrafię przegadać kwadrans o tym, co powinnam była zrobić zamiast czegoś, co już zrobiłam. Albo o jakimś czynniku, który nie nastąpił, ale gdyby nastąpił, minimalnie zmieniłby wynik czegoś tam. Postanawiam wyrzucić więc gdyby tylko, a powinnam była zastąpić następnym razem, bo skoro teraz czegoś nie zrobiłam, mogę to zrobić tylko następnym razem w podobnych okolicznościach. Czy Wy też macie tendencje do płaczu nad rozlanym mlekiem?

piątek, 02 lipca 2010

Pracuję, pływam i biwakuję.

Jezioro Sacandaga w górach Adirondacks

Miasteczko Speculator, NY

Kaczuchy też pływają

Jezioro Sacandaga w górach Adirondacks

Fot. Greg Ramsey, Roger Harrod

statystyka