Z Syracuse o kajakarstwie i życiu w USA
wtorek, 24 lutego 2015

Wszystkim chyba wiadomo, że w tym roku zima jest wyjątkowo paskudna nie tylko w centralnej części stanu Nowy Jork, ale w większości USA nie wyłączając południowych i zachodnich stanów. W Las Vegas padał śnieg, południowe stany pozamarzały, Boston został zakopany w śniegu, masa wypadków samochodowych - zimie nie widać końca, ciągle tylko nowe nawały śniegu i mrozu.

Mamy 3 nowe lokalne rekordy odkąd meteorolodzy zaczęli pomiary w Syracuse w 1902 roku:

1. Luty to najzimniejszy miesiąc od 1902.

2. Luty to jedyny miesiąc ostatnich 113 lat, w którym temperatury ani razu nie wzrosły powyżej 0 stopni C.

3. Osiągnęliśmy największą ilość dni w ciągu kalendarzowego roku (jak do tej pory 20), kiedy temperatura była poniżej 0 stopni F, czyli -18 stopni C.

Zdecydowanie jest to najsurowsza zima, jakiej udało mi się doświadczyć na własnej skórze. Świat dosłownie skurczył się od nawału śniegu, który dramatycznie pozwężał drogi, zakopał chodniki, i obwalił pobocza śniegowymi murami obronnymi, zza których nic nie widać. Dodam, że jest to również jedna z najbardziej słonecznych zim w Syracuse jakie udało mi się zaobserwować przez ostatnie 15 lat. Czuć też powiew wiosny: poćwierkują ptaki, słońce grzeje bardziej intensywnie, dni się robią coraz dłuższe. Jest nadzieja, że może odtajemy do września.

http://www.syracuse.com/weather/index.ssf/2015/02/syracuse_sets_another_record_for_cold_weather_in_february.html#incart_m-rpt-1

wtorek, 10 lutego 2015

Zimę w tym roku mamy śnieżną i mroźną - trochę nas zasypało.

Zima 2015 Syracuse NY

Teraz będzie o psie, wrażliwych uprzedzam, że można następny paragraf ominąć.

Pies nabawił się czegoś paskudnego. W niedzielę byliśmy z nim w pogotowiu weterynaryjnym, bo wymiotował krwią i miał krwawą biegunkę. Poza zapisaniem mu antybiotyków, wstrzyknięto mu sporo wody pod skórę na karku, aby go nawodnić - wrócił do domu z pokaźnym garbem, który mu przez następne parę godzin stopniowo malał jak organizm powoli absorbował wodę. Świetna metoda - tańsza i bardziej na wynos od kroplówki. W domu nawadniamy go podstępem, czyli karmimy ryżem z kurczakiem w ciepłej wodzie, oraz podajemy do picia rosół, bo samej wody nie tknął od soboty. Ostatnie dwa dni miał się dobrze - był zrelaksowany i nie miał żadnych nowych epizodów. Dziś coś mu gorzej - ma głośną jelitową rewolucję i przestał jeść. Znów wróciła biegunka, ale już nie krwawa. To chyba coś sezonowego, bo jego przypadek nie jest odosobniony. Swoją drogą dzięki smarfonowi, mogłam pani weterynarz dostarczyć piękne kolorowe zdjęcia różnych psich wydzielin bez konieczności uciekania się do wyrafinowanych opisów typu "ciemny malinowy dżem" oraz "flegmowaty gęsty przejrzysty płyn z drobinkami zakrzepłej krwi wyglądającymi jak małe płatki suszonej czerwonej papryki."

Remont biura się opóźnia, najnowsza data potecjalnego zajęcia placówki przesunęła się na koniec kwietnia.

Oby do wiosny.

16:20, anetacuse , Z życia
Link Komentarze (5) »
piątek, 06 lutego 2015

Przeczytane, niedoczytane, stojące od lat na półkach książki mają jedną rzecz wspólną z dawno nienoszonymi płaszczami: często kryją skarby. Wystarczy taką książkę przekartkować, powywracać kieszenie płaszcza, by znaleźć tam niespodziewany malutki pomnik dawnej rzeczywistości utrwalonej w niechący pozostawionej kruszynie wspomnień.

środa, 04 lutego 2015

Pomiędzy nowym macbookiem, starym pecetem, starym zewnętrzym twardym dyskiem, nieuporządkowanymi tysiącami zdjęć rozsypanymi po komputerach, dyskach, pendrivach i płytach, oraz wiecznie rosnących stertach papierów upychanych w pękające w szwach teczki, doznałam w końcu olśnienia jak to wszystko ogarnąć. Zajmie mi to trochę życia, ale mam plan.

Na początek kupiłam nowy zewnętrzny twardy dysk 1TB. Porządkowanie odbędzie się w następujących etapach.

1. Dane z peceta: przeniosę na nowy twardy dysk sortując i wywalając. Na koniec pecet dostanie czystą instalkę.

2. Dane ze starego twardego dysku: przeniosę na nowy twardy dysk sortując i wywalając. Na koniec stary twardy dysk dostanie młotkiem.

3. Dane z pendriva: jak wyżej, ale pendrive ochdudzony z duplikatów pozostanie do bieżącego użytku.

4. Dane z płyt CD: skopiuję na nowy twardy dysk celem konsolidacji. Płyty pewnie zatrzymam.

5. Ściągnę rozsypane foty i ebooki z różnych serwisów, aby mieć je u siebie i razem.

6. Wielka szafka biurowa pełna papierowych dokumentów: po przejrzeniu nieaktualne dokumenty pójdą do niszczarki. Ważne dokumenty zostaną zeskanowane i wrzucone na twardy dysk i odpowiednio posegregowane. 

7. Foldery z ważnymi dokumentami w formie elektronicznej umieszczę również w chmurze, ale jeszcze nie wiem gdzie. Rozważam iCloud, Amazon Cloud, One Drive, Google Drive i Dropbox.

8. Jeszcze nie wiem gdzie zrobię backupy reszty, też dobrze byłoby w chmurze.

9. Kupię sejf wodo- i ogniodoporny, gdzie wsadzę ważne papierowe dokumenty + twardy dysk ze wszystkimi plikami elektronicznymi.

Jak myślicie, czy do 2020 się wyrobię?

statystyka