Z Syracuse o kajakarstwie i życiu w USA
Blog > Komentarze do wpisu

Drobne radości

Ostatnio mam apetyt na literaturę amerykańską, zwłaszcza klimaty południowe. Przeczytałam "Zabić drozda", a teraz czytam "Przeminęło z wiatrem". Czytałam tę lekturę jako nastolatka i dobrze zgadłam, że przeczytanie jej 20 lat później, w oryginale i z kompletnie innego punktu widzenia przyniesie mi dużo radości. I przynosi. A najbardziej mnie cieszy to, że czekają mnie dwa długaśne loty na zachodnie wybrzeże i z powrotem, dzięki czemu będę mogła się oczytać do oporu. Czy to nie piękne?

Dygresyjnie wspomnę, że specyficzny slang czarnoskórych tamtej opoki, tak świetnie oddany w obu książkach, jest niestety nieprzetłumaczalny na polski, przez co książki dużo tracą.

Zaczynam widzieć światło w tunelu. Odzyskałam apetyt, co cieszy mnie średnio, i nareszcie odkopuję się z danych. Droga jeszcze daleka i wyoboista, ale cel gdzieś tam w oddali już się wyłania.

piątek, 01 kwietnia 2016, anetacuse

Polecane wpisy

  • W wolnych chwilach pocę się i wzdycham

    To była (jest?) najszybsza zima mojego życia. Dziś było 75 stopni F, ludzie latali w szortach i krótkich rękawach. Niesłyszane u nas w marcu. Mąż wziął wolne i

  • Terroryzm, otyłość i heroina

    Trzy plagi USA... Wczoraj odszedł mój niedoszły szwagier. Fajny facet, przed trzydziestką, uwielbiany w naszej rodzinie. Przedawkował. Akurat był z wizytą u rod

  • Stres 2016

    Pierwszy własny projekt na wyjątkowo wielką skalę. Za 5 minut składam wszystkie elementy do kupy i oczekuję, że będą działać. Takiego stresu nie miałam od kilku

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2016/04/03 03:32:32
nie czytalam zadnej ksiazki w oryginale. hmm cos do nadrobienia :)
-
2016/04/03 04:37:55
No ale książki polskich autorów to chyba jednak tak? ;)

Angielskojęzyczne oryginały jednak proponuje nadrobić!
statystyka