Z Syracuse o kajakarstwie i życiu w USA
Blog > Komentarze do wpisu

Sępy krążą wokół ofiar Volkswagena

Mamy dwa samochody VW TDI. Tak, dwa całkiem nowe, ale obecnie zniesławione brudne diesle. Odkąd wybuchł skandal z emisjami, nasza skrzynka na listy notorycznie zapełnia się korespondencją wokół tematu w natępujących kategoriach:

  • Listy od biur prawniczych z całego kraju: Nie czekaj na proces zbiorowy, pozwij już teraz. Dostań pieniądze, wyduś pieniądze, wyciśnij pieniądze teraz i indywidualnie. My ci pomożemy. Należy ci się. Jesteś ofiarą. Okłamali cię. Zemść się.
  • Listy od Volkswagena: Przepraszamy. Zawiedliśmy twoje zaufanie. Damy ci kasę i pomoc drogową na dwa lata za darmo. Możesz otworzyć kartę kredytową z załadowaną sumką pieniędzy. No i jeszcze wszyscy dostaną konkretną większą sumkę. Naprawimy, będzie dobrze.
  • Listy od dealerów samochodowych: Bosz, masz brudną cytrynę, ale my ci pomożemy to naprawić. Jeśli teraz kupisz od nas samochód, to dostaniesze niesamowity rabat a na dodatek odkupimy od ciebie tego brudasa. Pozbądź się brudasa już teraz, bo jest be.

Męczące to jest okrutnie, ale cóż. Ma się brudasa, kocha się brudasa, będzie się brudasem jeździć tak długo, aż nie padnie albo się nie znudzi.

Nie, że mnie to nie obchodzi. Obchodzi mnie. Obchodzi mnie środowisko, ocieplenie klimatu, oraz fakt, że ktoś zwyczajnie okłamał setki tysięcy ludzi dla zysku, bez sumiena i z pełną świadomością konsekwencji wypuszczenia takiego samochodu do użytku. Wielu ludzi - w tym ja - nie kupiłoby tego diesla gdyby prawda o emisjach była znana. Ale faktem jest, że jeśli go teraz sprzedam, nie zrobi to żadnej różnicy, bo będzie nim jeździł ktoś inny. Przynajmniej pali o niebo mniej od "czystych" monstrualnych SUV.

Jestem rozczarowana firmą VW, ale nadal kocham swój samochód. Za to wiem na pewno, że ten skandal zdecydowanie będzie miał wpływ na moje przyszłe zakupy samochodowe. 

piątek, 13 listopada 2015, anetacuse

Polecane wpisy

  • iPhone wytrzymalski

    Jako dorosła osoba "na swoim" nigdy nie miałam telefonu stacjonarnego. Kiedy wyszłam za mąż, w naszym wspólnym domu były tylko jego komórka i jej komórka. Kiedy

  • Plan na uporządkowanie życia cyfrowego

    Pomiędzy nowym macbookiem , starym pecetem, starym zewnętrzym twardym dyskiem, nieuporządkowanymi tysiącami zdjęć rozsypanymi po komputerach, dyskach, pendrivac

  • Jabłko na zimową nudę

    Zacznę od tego, że absolutnie się nie nudzę, zwłaszcza nie przez ostatnie kilka miesięcy. Ba, mogę wręcz powiedzieć, że tak ciekawie nie działo się u mnie od la

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
statystyka