Z Syracuse o kajakarstwie i życiu w USA
Blog > Komentarze do wpisu

Jabłko na zimową nudę

Zacznę od tego, że absolutnie się nie nudzę, zwłaszcza nie przez ostatnie kilka miesięcy. Ba, mogę wręcz powiedzieć, że tak ciekawie nie działo się u mnie od lat. Niemniej jednak moja ostatnia decyzja wymiany domowego komputera z peceta na maca dostarczyła mi morza nowych atrakcji tak absorbujących, że uciekły mi godziny życia.

Swoje laptopy trzymam długo i jestem w tej chwili na trzecim. Pierwszym laptopem, po złożonym domowymi metodami jedynym desktopie 386, był Dell. Wytrzymał 6 lat i 8 miesięcy po czym odszedł śmiercią nagłą i chyba naturalną. Potem był (jest) Sony Vaio. Ten trochę szwankował od początku, to wiatrak do wymiany, to problem z ekranem, ale nadal chodzi po 5,5 latach - tyle, że jak mucha w smole. Specyfikacje ma niezłe i można by przeinstalować OS, ale mi się nie chce, bo to dużo roboty, kupa danych do przeniesienia, a hardware wiek swój ma i nie wiadomo ile pochodzi. Pomyślałam, że zamiast czekać aż się pecet znienacka przekręci, powinnam go wymienić już teraz.

Pomysł na maca zrodził się jakiś czas temu i ostatnim razem przegrał z "nie chce mi się" i "wszystkie oprogramowanie mam na Windows", oraz "jakie to cholerstwo drogie." Tym razem do decyzji przyczyniły się "a co mi szkodzi, jeszcze tego nie próbowałaś", "jakie oprogramowanie? - prawie wszystko jest w chmurze", oraz "SSD (solid state drive) też są drogie." Nie ukrywam, że posiadanie siatki asekuracyjnej w postaci starego Sony i służbowego peceta decyzję mi ułatwiło. W Nowy Rok przytachałam do domu MacBook Air 11 cali.

Kto kiedykolwiek przesiadał się z peceta na maca lub odwrotnie wie, że do przyjemności to nie należy. Coś jakby wypuścić rybkę na pustyni, albo wielbłąda do oceanu. Ja niefortunnie zaczęłam od (a jednak) oprogramowania finansowego, które okazało się bardzo mizerne w wersji na maca, a eksport danych i sortowanie bałaganu przyprawiło mnie o ból zębów i głowy. Po niecałych dwóch dniach odkryłam też, że wyjątkowo paskudnie pracuje mi się na tak małym ekranie. Całe szczęście sklep z elektroniką gdzie kupiłam sprzęt przyjął lekko użytego maca do wymiany na MacBook Air 13 cali. Uff.

Zaczynając wszystko od nowa już na 13-to calowym ekranie zaniechałam eksportu danych i skonfigurowałam oprogramowanie finansowe od zera jednocześnie ucząc się obsługiwać nową wersję na nowej platformie i odkrywając prymitywne niedociągnięcia i brak wielu funkcji w porównaniu z wersją na Windows. Stwierdziłam, że da się z tym żyć. Przeniosłam bibliotekę iTunes używając Migration Assistant bezpośredno pomiędzy mac'em a pecetem przez wi-fi, co skończyło się niezamierzoną instalacją nowego konta dla mojego użytkownika. Dzięki wujkowi Google znalazłam jednak metodę na obejście tego irytującego stanu rzeczy i cała muzyka znalazła się na właściwym koncie. Skonfigurowałam polską klawiaturę. Rozwiodłam się z mężem, tj. założyłam mu własne konto Apple, bo już i tak paprały nam się telefony i wszystkie dane pływały sobie bez ograniczeń z jednego telefonu na drugi, oraz przekierowywały się nam rozmowy z jednego na drugi jak telefony były blisko siebie. Im dłużej babrałam się w systemie, tym bardziej mi się podobał i w końcu z ulgą stwierdziłam, że to jednak była decyzja, której nie będę musiała żałować.

To, co najbardziej podoba mi się w jabłku to estetyka i ergonomia, fizyczna i psychiczna. Nie jest to logiczna lista rzeczy, ale takie psychiczne "feels right, feels good" - dobrze się na nim pracuje, wszystko wydaje się takie jak raz. No i trackpad po prostu wymiata - wszystko można załatwić bez odrywania palca.

P.S. Ha, właśnie odkryłam, że dylemat "jabłko" czy "pecet" ostatnim razem został przedstawiony tu na blogu do opinii czytelników: 

http://syracuse.blox.pl/2008/10/Czas-na-rozwod.html

wtorek, 06 stycznia 2015, anetacuse

Polecane wpisy

  • iPhone wytrzymalski

    Jako dorosła osoba "na swoim" nigdy nie miałam telefonu stacjonarnego. Kiedy wyszłam za mąż, w naszym wspólnym domu były tylko jego komórka i jej komórka. Kiedy

  • Sępy krążą wokół ofiar Volkswagena

    Mamy dwa samochody VW TDI. Tak, dwa całkiem nowe, ale obecnie zniesławione brudne diesle. Odkąd wybuchł skandal z emisjami, nasza skrzynka na listy notorycznie

  • Plan na uporządkowanie życia cyfrowego

    Pomiędzy nowym macbookiem , starym pecetem, starym zewnętrzym twardym dyskiem, nieuporządkowanymi tysiącami zdjęć rozsypanymi po komputerach, dyskach, pendrivac

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2015/01/06 18:59:14
bardzo mi sie zmana podoba. od jakiegos czasu wzdycham do maca, niestety jeszcze sobie powzdycham :D
-
Gość: m., 12.233.255.*
2015/01/06 19:01:05
hm... az sobie poogladalem - czy one maja tylko flash czy flash + HD?
-
2015/01/06 19:10:36
Cutie: Zmiana ogólnie pozytywna jeśli nie masz jakiegoś specjalistycznego oprogramowania, którego używasz. Ja nie zrobiłam wcześniejszego research dot. aplikacji Quicken, założyłam, że to będzie to samo tylko na maca. Bardzo się pomyliłam. Zdecydowanie coś do uwzględnienia przed zakupem.

m.: Wydaje mi się, że tylko flash. Macbook Pro ma HD w wersji SSD lub 5400-RPM.
-
2015/01/07 02:26:20
Odkad przesiadlam sie 13 lat temu na makówki nie uzywam nic innego (no, rownolegle mialam jeszcze stacjonarke z linuxem ale przy emigracji do Arg musialam sie jej pozbyc).

Starego laptopa jeszcze z procesorem motoroli pozbylam sie po latach sprzedajac go :)
Obecnie uzywam MacBookPro 15 calowego (troche mi brakuje wiekzego monitora) i jest git.
Nie wyobrazam sobie przesiądniecia sie na windows, to ponad moje nerwy.
Takze, rozumiem doskonale :)
-
2015/01/08 01:18:50
Nina: Wiedziałam, że zrozumiesz. Każdy kto operuje zwykle na tylko jednej platformie zrozumie :).

Jak do tej pory wkurza mnie położenie command key w kontekście wklejania i wycinania. Ciągle wciskam albo control albo option przez pomyłkę i wszystko idzie się chrzanić. Drugie co mnie wkurza to polskie znaki - option key jest dużo dalej od alta w pececie i obsługiwanie go kciukiem jak mam w zwyczaju jest nieergonomiczne.
-
2015/01/19 18:12:08
gratuluje przejsciadla mnie mac jest latwiejszy w obsludze milej pracy i odkrywania mozliwosci :)
-
2015/01/22 23:07:09
Ola: Dzięki :)
statystyka