Z Syracuse o kajakarstwie i życiu w USA
Blog > Komentarze do wpisu

Skasowałam i czekałam na upadek

Kilka tygodni temu na dobre zirytowałam się pielgrzymkami nawiedzonych dietetowiczów nieustannie zostawiających komentarze pod moim wpisem nt. diety d r E.D. (sprzed prawie pięciu lat) opisujące w szczegółach ich dolegliwości, przypadłości i czynności fizjologiczne oraz proszące o porady jakbym była nie wiem jakim guru od głodzenia się. Statystyki pokazywały, że duża liczba przypadkowych osób wpada tu właśnie czytać o tej diecie, którą spróbowałam zastosować raz w życiu i po trzech dniach skapitulowałam. Doszłam do wniosku, że ciągły ruch pod wpisem mnie irytuje, a goście w ten sposób pozyskiwani nie są moją grupą docelową i sztucznie nabijają mi statystyki. Wszystkie związane z tematem wpisy więc wykasowałam. Ponieważ nie jestem w stanie stwierdzić ile osób zagląda tu regularnie, a ile przypadkowo, spodziewałam się drastycznego spadku w dziennych wizytach. Spadek ma się rozumieć był, ale nie aż tak drastyczny jak mi się zdawało. Czyli ktoś tu jednak zagląda i czyta nawet wtedy, kiedy jem (czyli zawsze). Dziękuję!

P.S. Byłoby mi miło, jakbyście od czasu do czasu wyszli z tej swojej szafy (tylko bez skojarzeń) i powiedzieli jakieś "hello" czy inne "cześć" :).

poniedziałek, 09 września 2013, anetacuse

Polecane wpisy

  • iPhone wytrzymalski

    Jako dorosła osoba "na swoim" nigdy nie miałam telefonu stacjonarnego. Kiedy wyszłam za mąż, w naszym wspólnym domu były tylko jego komórka i jej komórka. Kiedy

  • Sępy krążą wokół ofiar Volkswagena

    Mamy dwa samochody VW TDI. Tak, dwa całkiem nowe, ale obecnie zniesławione brudne diesle. Odkąd wybuchł skandal z emisjami, nasza skrzynka na listy notorycznie

  • Plan na uporządkowanie życia cyfrowego

    Pomiędzy nowym macbookiem , starym pecetem, starym zewnętrzym twardym dyskiem, nieuporządkowanymi tysiącami zdjęć rozsypanymi po komputerach, dyskach, pendrivac

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2013/09/09 22:45:11
Hello i cześć;) Czytam namiętnie, ale z poziomu czytnika i przeważnie nie mam nic mądrego do dodania, stąd siłą rzeczy przebywam w rzeczonej szafie:)
-
2013/09/09 22:47:34
Greeneyed: Miło mi Cię poznać! Napiszesz choć pięciosłowne bio?
-
2013/09/09 23:57:53
Ja tam regularnie zagladam :)
-
2013/09/10 02:34:34
ja zagladam :) i ciesze sie, ze nadal piszesz, bo juz wiele osob przestalo :(
-
2013/09/10 03:50:25
ania-usa: Miło mi :).

ania_2000: Dzięki :). Czasem zastanawiam się, czy zaprzestanie pisania nie jest znakiem, że ktoś w końcu "got a life" ;).
-
2013/09/10 05:54:16
Hello! Szafa opuszczona ;) Ach wlasnie niedawno dostalam fitbit one, nie skusilam sie jednak na bransoletke, ale to i tak niejako za Twoja namowa. Czytam wiec nawet jak sie nie pokazuje.
-
2013/09/10 09:43:05
nie mam bloga, od 12 roku życia prowadzę jednak pamiętnik/dziennik, dzień po dniu, mieszkam w Niemczech, a w poprzednim życiu związana byłam z Poznaniem. Hobby: literatura, film, muzyka, taniec, joga, jogging, zumba, dizajnerstwo. Lubię ruch, ciekawe rozmowy, eksperymenty w kuchni oraz podglądanie życia bliźnich;)
-
2013/09/10 10:59:16
Pewnie, że zaglądam. Nawet czytam wyobraź sobie :P
-
2013/09/10 11:42:10
Evita: Oooo! Wysłałam Ci zaproszenie ze strony Fitbita, to może se razem pochodzimy ;). Fitbit One to świetna opcja, bo mierzy piętra, co w Nju Jorku jest istotne - Kobieto z Wózkiem na Schodach - i jest dyskretniejszy od bransoletki. No i fajnie, że czytasz, dzięki za komentarz :).

Greeneyed: Dzięki za info, przynajmniej teraz wiem, żeś "ona" ;). Też lubię jogę, zbieram się o tym kiedyś napisać. Nie wspominając już o podglądaniu życia bliźnich :D.

Maya: Dzięki! Rozwaliłaś mnie tym "nawetczytaniem" :).
-
2013/09/10 14:09:15
Ja zagladam regularnie a komentuje tylko wtedy, kiedy wydaje mi sie, ze mam cos do dodania w danym temacie:) I kiedy mi sie chce, bo bywa i tak, ze po prostu nie chce sie sie stukac w klawiature;) Z telefonu komorkowego tez zwykle nie komentuje ale czytac, czytam!
-
2013/09/10 15:20:50
Monika: Oczywiście, że nie ma sensu komentować gdy się nie ma nic do powiedzenia, sama to praktykuję. Jednak czasem dobrze jest wiedzieć, że nie pisze się w pustkę oraz dowiedzieć się choć trochę o swoich gościach.
-
Gość: Joasia, *.dsl.wlfrct.sbcglobal.net
2013/09/10 16:19:14
Witam,jak tak to tez sie ujawniam. Czytam Cie juz od dluzszego czasu,mieszam w Stanach juz od okolo 20 lat, dokladnie w CT...Raczej nie komentuje,ale zagladac do Ciebie bardzo lubie...
-
2013/09/10 16:30:57
Joasiu: Witaj na blogu, bardzo mi miło, że się ujawniłaś :).
-
2013/09/10 17:54:27
Ja juz pare razy komentowalam, ale przywitam sie oficjalnie :)
Pozdrawiam,
Ola, piszaca z Liverpoolu/Chester w Wielkiej Brytanii

Co do wpisu o diecie: mialam ustawione powiadomienia na maila o nowych wpisach na Twoim blogu. Wszystko dzialalo bez zarzutu. Ktoregos dnia przyszlo powiadomienie o wpisie nt diety South Beach, co mnie bardzo zdziwilo, bo jakos sie nie trzymalo kupy chronologicznie z ostatnimi wpisami - i zauwazylam, ze wpis byl sprzed kilku lat! Teraz powiadomienia w ogole przestaly przychodzic... nie wiem o co w tym wszystkim chodzi.
-
2013/09/10 19:12:59
Olu: Miło mi Cię poznać z imienia :). Co do powiadomień, od czasu do czasu porządkuję wpisy i przekategoryzowuję je. Niewykluczam, że w rezultacie tej akcji są wysyłane nowe powiadomienia. Nie wiem czemu nie dostajesz ich teraz, sprawdzę konfigurację, ale nie gwarantuję rezultatów.
-
Gość: , *.zone3.bethere.co.uk
2013/09/10 19:58:01
czesc & hello :)
-
2013/09/10 21:31:18
Gość: To się nazywa zwięzłość wypowiedzi :).
-
2013/09/10 22:50:30
Ja pozdrawiam z Poludniowej Karoliny. Czytam , nie komentuje bo nie mam za wiele do powiedzenia w sprawach, ktore poruszasz, ale bardzo lubie Twoj blog. Pozdrowienia
Grazyna1
-
2013/09/10 23:01:50
Aneta- zaraz przyjme zaproszenie. Z tymi schodami to jest tak, ze One liczy pietra na podstawie wysokosciomierza. Bywa wiec, ze liczy mi pietra jak siedze w metrze. Mozna tam cos na stronie pozniej pozmieniac, ale troche irytujace :)
-
2013/09/11 00:18:48
red.tarnow: Miło mi Cię poznać Grażyno i dziękuję za komentarz.

Evita: Taa, zdołowałaś mnie moja droga... Wracam do domu, lecę na stronkę, a tam zostałam "pobita" przez dwóch swoich co-fitbitowców. Nic to, jeszcze dzisiaj mam próbny trening crossfit ;). Ale i tak raczej nie wygram z Nowojorczykiem, a kolega, który teraz wygrywa też akurat jest w NYC.
-
2013/09/11 21:17:44
Cześć! ;-)
-
2013/09/11 21:26:55
Miski: O, z tej szafy to nawet duchy wychodzą ;).
-
2013/09/12 19:56:58
ja sie nie musze ujawniac :D
ale nie wiedzialam ze bylas na SB diecie!
-
2013/09/12 20:08:29
Cutie: No 100 lat temu byłam i miałam b. dobre rezultaty.
-
Gość: Madga GSO, *.srv.volvo.com
2013/09/19 19:15:55
HELLO - czyli zagladam i czytam i jak czytam to czasemjem:) pozdrowienia z poludnia:)
-
2013/09/19 19:59:12
Magda: :)
statystyka