Z Syracuse o kajakarstwie i życiu w USA
Blog > Komentarze do wpisu

Świątynia BAPS Shri Swaminarayan Mandir w Toronto

Wyobraźcie sobie, że macie przed sobą 9 godzin czekania na kolejne połączenie lotnicze w obcym mieście i obcym kraju i przyjeżdża ktoś po Ciebie, zabiera Cię na zwiedzanie niesamowitego miejsca i na miły lunch oraz odwozi z powrotem. To właśnie przytrafiło się nam ponad 2 tygodnie temu.

Do Polski lecieliśmy przez Toronto z właśnie tak długą przerwą pomiędzy lotami. Z pomocą przyszli nam nasi dobrzy blogowi znajomi Resvaria i Kobieta Pracująca. Przyjechali po nas w porze lunchu i zabrali nas do jednego z bardziej fascynujących miejsc jakie widziałam: hinduskiej świątyni BAPS Shri Swaminarayan Mandir. Wyprawa była niezwykle zaskakująca z dwóch powodów: po pierwsze, świątynia mieści się na peryferiach Toronto w niepozornych okolicach parków biznesowych i wyłania się dosłownie znikąd; po drugie, jest tak niesamowita, że po prostu nie pasuje do tu i teraz, bo jawi się jak pałac z baśni tysiąca i jednej nocy albo kreskówki Disneya.

Jest to druga największa hinduska świątynia poza granicami Indii, której budowa kosztowała ponad $40 mln (sądząc po wyglądzie było to tylko $40 mln), budowało ją 2000 budowniczych oraz ochotnicy i została ukończona w 2007 roku, a więc jest budowlą współczesną, choć ściśle przestrzegającą hinduskich tradycji. Główna część świątyni zbudowana jest w większości z marmuru. Co zafascynowało mnie najbardziej to fakt, że cała budowla jest ręcznie rzeźbiona zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz i po prostu zapiera dech w piersiach. Świątyna jest centrum kulturalnym i regularnie odbywają się tam obrzędy religijne, niemniej jednak jest otwarta do zwiedzania przy zachowaniu odpowiednich konwenansów, które są wytłumaczone jasno i przystępnie.

Jeżeli kiedykolwiek będziecie w Toronto, to naprawdę polecam zobaczenie tej niesamowitej budowli.

Swaminarayan_Mandir

***

Po zwiedzeniu świątyni zostaliśmy przy temacie i wybraliśmy się na hinduskie jedzenie. Główną atrakcją lunchu (dla mnie) było karmienie Matildy papką ze słoiczka maciupeńką łyżeczką. Ten powolny i systematyczny proces umożliwiający obserwowanie zachowań małego dziecka o dobrym apetycie miało na mnie wpływ kojący, gdyż byłam nieco nadpobudliwa z powodu nadchodzącej podróży.

Dzień nam minął prędko i niezwykle interesująco, za co bardzo dziękujemy naszym sąsiadom blogowo-przygranicznym :).

***

Kobieta Pracująca wrzuciła u siebie zdjęcia:

http://kobietapracujaca.wordpress.com/2012/08/03/swiatynia-baps-shri-swaminarayan-mandir-w-toronto/ 

środa, 01 sierpnia 2012, anetacuse

Polecane wpisy

  • Dylematy egzystencjalne, czyli o wschodach i zachodach

    Od pewnego czasu rozglądamy się za miejscem do przeprowadzki gdzie niebo jest bardziej niebieskie, powietrze bardziej rześkie, słońce promienniejsze, podatki ni

  • Dlaczego grubi

    Wchodzę do atrium biurowca w najwyraźniej popularnej minucie przed ósmą. Po drugiej stronie schodów zgromadził się pokaźny tłum. Zastanawiam się co się stało. P

  • Trzy nowe zimowe rekordy Syracuse, NY

    Wszystkim chyba wiadomo, że w tym roku zima jest wyjątkowo paskudna nie tylko w centralnej części stanu Nowy Jork, ale w większości USA nie wyłączając południow

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Kamila Vico, 90.175.161.*
2012/08/01 03:11:08
PILNA POMOC ! Zwierzętom grozi masowe uśmiercenie !
Schronisko w Korabiewicach potrzebuje TWOJEJ pomocy.
Wejdź na bloga www.pomoc-schronisku.blogspot.com i dowiedz się więcej !
Przepraszam za spam ale to BARDZO ważna sprawa. Pozdrawiam.
-
2012/08/01 04:54:43
coraz bardziej mi się te spotkania blogowe podobają ;)
-
2012/08/01 06:10:13
Cala przyjemnosc po naszej stronie :) Swietnie, ze udalo nam sie spotkac na pare godzin. Musze przyznac, ze na mnie tez swiatynia wywarla spore wrazenie. Dla nas to tez bylo dosyc dziwne przezycie, byc z Wami w miejscu tak zupelnie odmiennym. Mialam wrazenie jakbysmy sie nieco przeniesli w czaso-przestrzeni :) Jak mi sie uda to wstawie u siebie kilka fotek.
-
2012/08/01 07:45:16
W Londynie jest niemalże identyczna (czy to ta druga, o której mówisz?)
I faktycznie detale robią wrażenie. Swojego czasu mijałam ją często ;)
-
2012/08/01 15:52:11
Evek: Mnie też! A kiedy będziesz w NYC?

KP: Było by miło, bo ja mam tylko jedną fotkę, a Twoje są o niebo lepsze.

Fidrygauka: Być może tak, nie sprawdzałam, która poza Indiami jest tą największą. Witaj na blogu!
-
2012/08/01 18:46:09
WoW!!! that's another reason for me to go back to Toronto:))
-
2012/08/03 16:58:36
wstawilam kilka fotek u siebie :)
-
2012/08/03 20:42:21
KP: Dzięki! Twoje zdjęcia są świetne, już dorzuciłam linka do mojego wpisu.
statystyka