|
Z Syracuse o kajakarstwie i życiu w USA
Blog > Komentarze do wpisu
Polska prywatka kulinarnaPrzed świętami byłam zaproszona do znajomych, gdzie poznałam pewną panią, która zachwyciła się moim polskim pochodzeniem i wyraziła ogromną chęć nauczenia się kilku polskich potraw. Jej przodkowie są z Polski, stąd zainteresowanie. Wychowała się na polskich potrawach, ale się ich nie nauczyła. Tym samym zrodził się pomysł na "Polish party", czyli imprezę promującą polską kuchnię. Pomysł okazał się wyjątkowo udany zwłaszcza na przełamanie zimowej nudy i marazmu. Goście przynieśli przystawki, a ja przygotowałam wszystko potrzebne do zrobienia pierogów z kapustą i grzybami i pierogów z jagodami oraz faworków. Plan był ambitny, ale się udał, a przy tym było dużo zabawy i wszystko zostało zjedzone. Poniżej: Demonstracja trzech technik lepienia pierogów.
Fajnie byłoby poszerzyć repertuar o domowej roboty pączki, makowiec, gołąbki albo kartacze. Jeśli ktoś z moich blogowych znajomych miałby ochotę zrobić kuchenny pokaz w Syracuse, to służę kuchnią i noclegiem. P.S. Czy ktokolwiek z Was potrafi zrobić sękacza? poniedziałek, 23 stycznia 2012, anetacuse
TrackBack
Komentarze
evita_duarte
2012/01/23 03:31:25
Potrafie zrobic paczki i golabki. A raczej potrafilam, bo nie robilam juz od lat. Robie makowca, ale nie zawijanego, wychodzi do tej pory, do tego pyszna szrlotke i calkiem smaczny bigos. Az sie glodna zrobilam.
Gość: robin153, pool-173-66-65-146.washdc.fios.verizon.net
2012/01/23 03:37:30
Fantastyczny pomysl. Chyba tez cos takiego zorganizuje!!!!
2012/01/23 04:15:39
Evita: No to kiedy się do mnie wybierasz?
Robin: To poproszę o relację. A w czym się specjalizujesz w polskiej kuchni? 2012/01/23 05:42:05
Sękacza, piernik, tort makowy oraz wszelkiego rodzaju pierogi, uszka i kapuśniaczki, bigos, śledzie i ogórkową:-) Szkoda tylko, że do Syracuse mam tak daleko:-)
2012/01/23 11:52:03
Oprocz sekacza potrafie robic wszystko co wymienilas:) Ale teraz nastepuje pytanie, czy mi sie CHCE to robic? Zdecydowanie, nie;) Bigosu ugotowalam tuz po Nowym Roku pierwszy raz od 7 lat, pierogi ostatni raz robilam 3 lata temu.. Sama widzisz, ze mam problem;))
2012/01/23 17:57:08
Do zrobienia sękacza potrzebny jest chyba odpowiedni sprzęt (urządzenie podobne do kołowrotka), ale Ty to powinnaś wiedzieć, bo najlepszego sękacza jadłam w okolicach Suwałk:)
2012/01/23 19:54:44
Hahaha...mialam ten sam pomysl, miala byc nauka robienia pierogow :) ale nie wyszlo :( bardzo mniamusna impreza! Szkoda, ze do Syracuse tak daleko :( wpisz na liste barszcz dla odwaznych, golabki!
2012/01/24 02:57:35
Lotnica: Masz dużego kalibru umiejętności, mogłabyś biznes jaki zakładać. To może napiszesz cosik, tutaj albo u siebie, o robieniu sękacza?
Stardust: Ależ to wcale nie jest problem, nieważne żeby robić, ważne żeby umieć :). Ja pierogi robię 1-2 razy do roku, faworki raz na 2-3 lata i ogółem na tym się kończy moja polska kuchnia. Ogórkową, barszcz i bigos gotuję marginalnie, da się zjeść, ale nic nadzwyczajnego. Najlepsze jednak jest to, że jeśli już najdzie ochota, to człowiek wie jak. Ewo: Podczas moich trochę ponad dwóch dekad spędzonych na suwalszczyźnie specjalizowałam się wyłącznie w delektowaniu się sękaczami, a nie teorii ich robienia. Wiem tylko, że do sękacza potrzebne jest 50 jaj i faktycznie jakaś machina obracana. Ola: A dlaczego barszcz dla odważnych, jakiś specjalny przepis? 2012/01/24 18:32:45
Dlatego, ze Amerykanie nie za chetnie podchodza do probowania barszczu, bo czerwony :) przynajmniej ja sie spotkalam z paroma takimi przypadkami ;)
2012/01/25 06:04:20
Gratuluję zapału. Lepienie pierogów to jedna z tych czynności na którą mi całkiem brak natchnienia:) Lubię jeść, zwłaszcza z owocami. Na Śląsku się pierogów nie jada, więc "rozwinąłem" się pierogowo dopiero na studiach w Krakowie. Sękacza też nie miałem okazji próbować zanim nie wybraliśmy się na wakacje w okolice Suwałk. Pyszny był. Śląska wersja takiej imprezy to by była modro kapusta, rolady, kluski i rosół z domowym makaronem :) A na deser kołocz.
Gość: monika, broadband-vinylwindowdesigns-211.ica.net
2012/01/25 17:36:54
Ja nie jestem asem w gotowaniu. Nie ciagnie mnie, nie lubie, nie mam cierpliwosci. Z wymienionych przez Ciebie potraw umiem bigos, szarlotke, pierogi tez od biedy zrobie...... Szkoda, ze to jest tak, ze jak mozliwosci sa (mieszkam dosc blisko, nawet w weekend przejezdzalam przez Syracuse jadac do NJ) to ochoty (na gotowanie, bo na spotkanie jak najbardziej tak!) brak! Pozdrawiam.
2012/01/26 07:32:49
Umiejetnosci moje pochodza z internetowych przepisow:-)) Mam kilka ulubionych blogow kulinarnych, z nich czerpie przepisy i ucze nowych rzeczy - przyznaje sie bez bicia. Np. przepis na genialnego indyka mam od Stardust, na najlepsze poledwiczki wieprzowe z kwestii smaku, pieczywo i ciacha z white plate i od mojej mamy, itd. Sekacz robilam kilka razy z tych przepisow www.polska-gotuje.pl/przepis/sekacz-suwalski i trzypomidory.blox.pl/2010/03/Sekacz-w-formie.html. Pierwszy - ten z wieksza iloscia jaj bylo moim zdaniem lepszy. Oczywiscie zaden nie mial tej cudnej formy ale niestety, w warunkach domowych zamiast nad ogniskiem, pieklam go w tortownicy. Ale i tak smakowal bosko:-) Moze ktos zna jeszcze inne przepisy na to pyszne ciasto? Star?
2012/01/26 16:48:56
Ja chyba nigdy nie jadlam sekacza :( uwielbiam rogale marcinskie! Blok i andruty bylyby rowniez dobrym pomyslem na prywatke :) wuzetki :) a i paczki, ktorych nigdy nie probowalam zrobic. Mam slinotok, juz nie moge sie doczekac tej goracej szarlotki po porodzie :)
2012/01/26 20:47:35
lotnica- a czy smakowal podobnie ten sekacz?
moja ciocia ma tego grilla do sekacza. jak do niej przyjezdzam to zawsze stoi na stole z 10 sekaczy. robi na zamowienie na sluby i inne takie. 2012/01/27 05:02:48
Smakował podobnie do tego przywiezionego z Podlasia, więc chyba przepisy są podobne. Widziałam w necie wersję z marcepanem, orzechami, migdałami, przekładany powidłami, ale ich nie wypróbowywałam. Jednak wolę tradycyjną.
Fajnie byłoby mieć taki grill do sękacza, muszę się rozejrzeć przy następnym pobycie w Polsce. Pozdrawiam:-) |
|