|
Z Syracuse o kajakarstwie i życiu w USA
Blog > Komentarze do wpisu
Moja łazienkowa próżnośćDosłowne tłumaczenie na polski tego o czym napiszę mnie powala, jak widać po tytule. Wpis będzie o my bathroom vanity, czyli nowonabytej szafce łazienkowej z wbudowanym zlewem. Dla niewtajemniczonych taka szafka może wyglądać na przykład tak:
Zdjęcie stąd. Ale nie będzie o szafce, tylko po raz kolejny o jakości. Ręce, nogi i włosy opadają, jak trudno jest znaleźć coś dobrze wykonanego i za pierwszym razem. Szafka w sklepie nam się podobała ze względu na ciekawe rozwiązanie zlewu (po lewej stronie) oraz materiału. Kupiliśmy. Duża, więc została w sklepie do czasu odbioru przez naszego pana Złotą Rączkę. Majster przywiózł ją ze sklepu, rozpakował i odkrył, że była połamana. Zapakował, zawiózł z powrotem, wymienił na nową, zainstalował. Wróciłam do domu na gotowe. Fachowiec zainstalował jak należy, czego nie można było powiedzieć o konstrukcji gotowej szafki. Jedne drzwiczki zamontowane niżej od drugich, szuflady też nierówno zainstalowane, a jedna z gałek do szuflady zagwintowana krzywo (znowu gwint!), przez co nie da się jej przykręcić prosto. Ogólny wygląd ok, szafka fajna, ale dobijają mnie szczegóły. Oczywiście, że nie będę tego zrywać i oddawać do sklepu, instalacja dołączy po prostu do długiej listy projektów o krzywych kątach w krzywym domu, a po paru tygodniach zapomnę i przestanę zauważać (no, prawie, ale pomarzyć można). Wniosek nasuwa się taki, żeby żadnego zakupu do domu nie przywozić zanim się go w sklepie nie otworzy i gruntownie nie obejrzy. Albo mam pecha do kupowania chały, albo w większości sprzedają chałę. Jakości, moja klątwo! P.S. Albo jestem upierdliwa. środa, 14 grudnia 2011, anetacuse
TrackBack
Komentarze
alexxela78
2011/12/14 05:12:18
Aneta, ja chyba tez upierdliwa jestem. Nasza szafka lazienkowa, z markowej firmy za ktora sporo zaplacilismy tez nie przyszla w idealnym stanie. Znalazlam uszczerbki, i szafki sa zamontowane na innym poziomie, tak, ze dekoracyjne wykonczenie pod szafka moze byc polozone nie tak jak w oryginale powinno byc. Granit przyszedl za dlugi, trzeba bylo go obinac, a lewa czesc, ktora zamowilam pozniej przyszla za krotka, mam nadzieje, ze lowes przyjmie. I tak moge wyliczac :) tylko sie zakatrupic. Wiec wiem przez co przechodzisz :)
2011/12/14 13:10:47
Nasze takie coś jak z obrazka to stara, drewniana szafka kupiona na Kole i zamontowana w niej wlasnoręcznie przez chopa umywalka.
I wszystko proste jest i ładne i solidne; tylko drzwiczki skrzypią, bo muszą :) I pewnie przeżyje nas, czego o nowych meblach sklepowych nie da się powiedzieć. 2011/12/14 14:46:37
Ola: To mnie trochę pocieszyłaś.
Evek: Nie, spieszyło mi się, więc walnęłam pierwsze zdjęcie z internetu jakie znalazłam. Moja to 1/3 tej ceny, może w tym właśnie problem. Chociaż z tego co Ola pisze, to może niekoniecznie. Gladys_g: Super! Fajnie, jak można zrobić i zmontować coś samemu. Witaj na blogu! 2011/12/14 15:06:36
Masz pecha, a do szczegolow i drobiazgow masz prawdopodobnie "oko Wspanialego" ten zawsze cos wypatrzy:))
2011/12/14 19:25:16
Nie sadze ze to pech, tak po prostu wszystko na odwal sie jest robione. Zwlaszcza chyba jesli chodzi o meble.
Gość: zlota raczka, proxy21.messagelabs.net
2011/12/20 15:30:13
dzwiczki mozna do pewnego stopnia wyregulowac na zawiasach a jesli tej regulacji nie starczy to po prostu zawiasy odkrecic i przykrecic rowno.
dziwie sie ze fachowiec od instalacji tego nie zrobil - to zazwyczaj jest czesc uslugi instalacji co do szuflady to adjustment trudniejsz - ale tez moza przesunac prowadnice prawde powiedziawsz takich malych pierdolek to najlepiej sie nauczyc samemu metoda prob i bledow i ogladania hgtv - bo do kazdego czegos wolac fachowca to mozna zbankrutowac 2011/12/21 03:19:51
Złota rączka: No pewnie, wszystko można poprawić. Sęk w tym, że gdyby każdy wykonywał swoją pracę rzetelnie, nie byłoby potrzeby zawracać sobie głowy poprawkami. Instalacja poszczególnego elementu dotyczy instalacjj tegoż elementu, a nie poprawek wad fabrycznych, a ja płacę za godzinę.
|
|