|
Z Syracuse o kajakarstwie, zdrowym żywieniu i życiu w USA
Blog > Komentarze do wpisu
Nieporadność SMS-owaJa z tych nietekstujących, ale w obliczu narodzin pewnego młodego człowieka w Irlandii, SMS-y okazały się najlepszą formą komunikacji. Jak przy pierwszych wieściach o przebiegu porodu odebrałam SMS-a o 5-tej nad ranem, odpisałam bratu w ślimaczym tempie kląc siarczyście do męża, że tyle lat przeżyłam bez, a teraz jakiś dzieciak uczy mnie pisać SMS-y jednym palcem w ciemnicy o nieludzkiej godzinie w sobotni poranek. Dziś wysłałam bratu swoje ostatnie przemyślenia. Wyglądało to tak: Ja: Usteczka ma . On: ? Ja tez mam;-) Ja: &^$#@ z tymi smsami. Mialo byc 'usteczka ma olgi'. On: Hehe:-) cwicz kciuk. Uszy za to nasze. Oldze sie dzis wydaje, ze jest najbardziej podobny do Ciebie:-). Bo oczywiście ja tak zacięcie szukałam jak ustawić na wielkie litery, żeby napisać "Olga", że mi się niechący wysłało w połowie. wtorek, 26 stycznia 2010, anetacuse
TrackBack
Komentarze
atsanik
2010/01/27 16:25:55
hehe, mam tak samo z smsami, nienawidze tej malej klawiatury, a juz szczegolnie nie lubie pisac na niej po polsku, bo jednak nasz jezyk skrotowy nie jest...
Gość: Gos Maastricht, cm1077149-a.maast1.lb.home.nl
2010/01/28 10:48:00
HAHAHA swietna opowiesc. Ale gdzie sie uchowalas bez smsowania? hihi. Ja tez nie cierpie i tylko w razie wyzszej koniecznosci wysylam. A bez koniecznosci sle wiadomosci z netu. Z szeroko otwarta buzia patrze na ... mlodsza generacje esemujaca bezwzrokowo. Pozdrawiam
Gość: stardust1, 207-38-225-56.c3-0.43d-ubr10.qens-43d.ny.cable.rcn.com
2010/01/28 15:27:18
Nie cierpie SMSowania!!! Nie wiem czemu, ale jak widze ludzi wpatrzonych w ten maciupki ekranik i z zawzieciem na twarzy stukajacych dwoma kciukami to mi sie przypominaja malpy w ZOO jak szukaja pchel.
W moim przypadku to jeszcze musze zalozyc okulary, bo ja stara i slepa:))) W cholere z taka impreza. Na szczescie nikt do mnie nie SMSuje prywatnie, a sluzbowo tez sporadycznie, czasem jakas klientka uwieziona na zebraniu wystukuje cos pewnie spod stolu konferencyjnego. 2010/01/28 15:57:51
Atsanik i Sturdust: Ha! Więc nie jestem sama :). Niby teraz są smartphony z pełną klawiaturą, ale i tak mi się to wydaje stratą czasu. Ubawiłam się tym szukaniem pcheł, mi to przypomina dziubanie.
Gos Maastricht: Ano się uchowałam. Ja coś chcę powiedzieć - po prostu dzwonię :). |
|