Z Syracuse o kajakarstwie, zdrowym żywieniu i życiu w USA
Blog > Komentarze do wpisu

Spam a demokracja

Nowojorczycy borykają się z nadchodzącą koniecznością zakupu nowych tablic rejestracyjnych począwszy od 1. kwietnia przyszłego roku. Pretekst jest taki, że rzekomo obecne tablice rejestracyjne są wysłużone i słabo widoczne, bo ich odblaskowość wyblakła. Trudno w to uwierzyć, bo moje pięcioletnie tablice w nocy świecą aż miło, męża ośmioletnie też. Prawdziwy powód jest taki, że czymś trzeba załatać dziurę w budżecie. Tablice mają przynieść ok. $130 milionów dochodu. Za rejestrację samochodu płaci się $45 co dwa lata, nowe tablice mają dodatkowo kosztować $25, a jeśli chce się zatrzymać ten sam numer, to ten przywilej będzie kosztował dodatkowe $20. Zbędny koszt za zbędne tablice, tym bardziej, że tablice były już raz zmieniane w 2001 roku, a proponowane nowe są naprawdę brzydkie.

Tablice rejestracyjne stanu NY przed 2001  Stare tablice (przed 2001)

Tablice refestracyjne NY 2001-2009  Obecne tablice

Tablice refestracyjne NY proponowane na 2010  Proponowane nowe tablice

Afera z tablicami zmobilizowała Nowojorczyków do działania. Dwie figury publiczne, County Clerks Patricia Ritchie i George Williams, rozpoczęły dwie niezależne od siebie petycje mające na celu zahamowanie procesu wprowadzenia nowych tablic. Głos demokracji przyszedł e-mailem od sąsiadów i kto żyw rozsyłał linki do petycji swoim nowojorskim znajomym. Normalnie nie znoszę spamu i prawie nigdy nie wysyłam masowych e-maili, ale tym razem zrobiłam wyjątek. Wynik szybko było widać w lokalnej prasie: 100,000 Nowojorczyków opowiedziało się przeciw tablicom, 11 senatorów opowiedziało się przeciw tablicom, a gubernator powiedział, że to rozważy, o ile dostanie propozyję na inne metody łatania budżetowych dziur. Bitwa o tablice nie jest jeszcze przesądzona, ale demokracja zrobiła swoje. E-mail nagłośnił opinię umożliwiając szybkie rozprzestrzenienie petycji, a politycy robią wszystko, żeby nie podpaść swoim wyborcom. Miejmy więc nadzieję, że nowych tablic nie będzie. A sloganem ostatnich czasów jest to:

TEA - Taxed Enough Already

P.S. Więcej szczegółów można znaleźć tu i tu.

wtorek, 17 listopada 2009, anetacuse
TrackBack
TrackBack URL do notki:
Komentarze
2009/11/17 22:53:41
E tam, po co zmieniac tablice.
Starczy zrobic tak, jak stan Kalifornia: w zeszlym roku coroczna oplata rejestracyjna mojego samochodu kosztowala 45 dolarow. W tym roku: 260 dolarow.
-
2009/11/17 23:24:57
Nina: to faktycznie niefajnie. W moim przypadku wolałabym jednak po prostu dopłacić $25 do nowego dokumentu rejestracji niż bawić się w wymianę tablic.
-
2009/11/18 08:27:51
U nas tez zwiekszyli oplaty jak w CA - wiadomo, wszystko co zle idzie stamtad;))) Jedynie w czym OR jest pierwszy od nich to mamy Cannabis Cafe, a oni jeszcze nie.

No ciekawe jak wam tam pojdzie, wiadomo w kupie sila - tylko czy kupa wystarczajaca?
-
Gość: Gos Maastricht, cm1077149-a.maast1.lb.home.nl
2009/11/18 14:08:46
No w sumie. Super pomysl :/
Jeszcze tylko obowiazkowa wymiana dowodow/paszportow co rok.
No i skoro jest podatek od psow to moze jeszcze od kanarkow, chomikow, swinek morskich i roztoczy.

-
2009/11/18 14:53:46
Ania_2000: poinformuję o wyniku jak sprawa się rozwiąże. Co to jest Cannabis Cafe?

Gos Maastricht: całe szczęście paszport tutaj jest na 10 lat, prawko na 8 lat, a dowodów osobistych nie ma. Podatek od psa (license fee) wynosi $10 rocznie, da się żyć.
-
2009/11/18 21:15:57
Aneta, Cannabis Cafe w Portland serwuje bezplatnie marihuane - mozna tam sobie przyjsc, popalic, posiedziec, pogadac - zjesc - nie serwuja tylko alkoholu. Warunek - musisz miec recepte od lekarza, bo jak wiadomo, w Oregonie legalana jest lecznicza marihuana.
news.yahoo.com/s/nm/20091114/ts_nm/us_oregon_potcafe
-
2009/11/18 22:45:07
ania:
bardzo kibicuje frakcji walczacej o zalegalizowanie marihuany.
-
2009/11/19 15:52:47
Ania_2000: no nieźle :).

Nina: też jestem za legalizacją marihuany.
-
2009/11/19 17:30:42
-
Gość: Gos Maastricht, cm1077149-a.maast1.lb.home.nl
2009/11/20 18:12:48
:):)
10 dolcow teraz... a jak zmienia zeby zalatac dziureczke? he?

dowody czy paszporty tez mozna zmieniac czesciej.
Tu w Hol ID badz paszport (do wyboru zalezy od "klienta" co komu potrzeba . masz albo paszport albo dowod - inne uprawnienia i inna cena) wydawane jest na 5 lat i koszt - bagatela - najtansza wesja 42 euro. I dzieci maja oddzielne!!!!
statystyka



free counters