|
Z Syracuse o kajakarstwie i życiu w USA
Blog > Komentarze do wpisu
Szczepionka nie dla zdrowychDwa tygodnie temu zadzwoniłam do swojego lekarza rodzinnego celem umówienia wizyty na szczepienie przeciw grypie. Tej zwykłej grypie, nie świńskiej. Poinformowano mnie uprzejmie, że szczepionka im się skończyła (tak, wszędzie trąbią, że są braki), ale zadzwonią do mnie jak tylko będzie dostępna. Zadzwonili wczoraj i zostałam umówiona na dzisiejszy poranek. Pojawiłam się więc u lekarza, odczekałam odrobinę, po czym pielęgniarka zaprowadziła mnie do małego pokoiku zwanego exam room. Popatrzyła w moją kartę, poparzyła na mnie i pyta: - Czy pani ma astmę? - Nie, nie mam. - Jest pani zdrową 32-latką? - M-hm. (I taką właśnie chciałabym pozostać.) - To się pani szczepionka nie należy. Mamy ich mało i są zarezerwowane dla osób w grupie ryzyka. No mało mnie szlag nie trafił. Spytałam, po co więc do mnie dzwonili. Wytłumaczyłam, że od ponad dwóch tygodni byłam na liście i wczoraj dostałam telefon, że mam przyjść. - Aaa, na liście pani była. Ja panią bardzo, bardzo przepraszam. Szczepionkę dostałam, a pielęgniarka mi wytłumaczyła, że żebym ja tak dzisiaj prosto z ulicy sobie weszła, a równocześnie wszedłby 76-letni pan z astmą, to wtedy pan by dostał, a ja nie. No ale skoro na liście byłam... Jakie to są w ogóle kryteria? Ludzie nie w grupie ryzyka i nie z listy nie dostają, a ludzie nie w grupie ryzyka a z listy dostają? A jakby ten staruszek wszedł 15 minut po mnie, to by tej szczepionki nie dostał? Teraz, zamiast się cieszyć, że dostałam szczepionkę, czuję się jak padalec, który ją ukradł chorym staruszkom. piątek, 23 października 2009, anetacuse
TrackBack
Komentarze
miskidomleka
2009/10/23 17:30:05
Jakiś, za przeproszeniem, burdel mają. Naprawdę robią priorytety i mają braki szczepionki "zwykłej" grypy? No bo że H1N1 brakuje i są kolejki, to wiadomo.
2009/10/23 17:40:19
Tak, mają burdel, do tego sieją panikę w lokalnych mediach. Nie tylko podany poniżej artykuł, ale inne "alarmujące" tytuły. A jak się zaczyna panika, że brak, to jeszcze więcej ludzi leci po szczepionkę.
www.syracuse.com/news/index.ssf/2009/10/central_new_york_providers_urg.html 2009/10/23 17:43:24
Mają braki, bo wszystkie siły rzucili na produkcję szczepionki na H1N1. W Kanadzie jest tak samo - szczepionki na "zwykłą" grypę w Ontario dla grup z mniejszym ryzykiem będą aplikować dopiero kiedy "przerobią" H1N1, która wejdzie na początku listopada. Rząd wprost poinformował, że będą aplikowane według grup ryzyka:
www.health.gov.on.ca/en/ccom/flu/h1n1/public/vaccines.aspx Moim skromnym zdaniem ma to sens. 2009/10/23 17:44:27
A z ciekawości, czy w NY trzeba płacić za te szczepionki czy są bezpłatne?
2009/10/23 17:57:00
Hm. Ja sie szczepilam pare tygodni temu w Walgreensie (nie wiem, czy tez macie, to taki drugstore jak CVS), maz wczoraj tez w tym samym sklepie (oboje na zwykla grype). Nie bylo problemu. Nie wiem, jak to wyglada u mojego lekarza rodzinnego. Na pewno u pediatry nie maja dla dzieci, bo jak dzwonie, to jedna z pierwszych wiadomosci po "Welcome to..." jest wiadomosc o braku szczepionek.
2009/10/23 18:03:20
Kw: no ma sens, ale co innego, jak rząd ogłosi reguły, a co innego jak poszczególne praktyki dają wg. swego widzimisię. Szczepionka kosztuje $30, a jak się ma ubezpieczenie, to nic, nawet co-pay nie ma.
Ania: U nas Walgreens i Rite Aid, poza tym rząd lokalny i niektórzy pracodawcy organizują kliniki. Dlatego denerwuje mnie, że jedna praktyka prywatna nagle postanowiła wydzielać. 2009/10/23 18:06:56
Widzę, że co miejsce to obyczaj.
W mojej okolicy nie słyszałem w ogóle nie słyszałem o stosowaniu priorytetów przy szczepieniu nazwykłą, choć w pracy pierwszy batch (który przegapiłem) poszedł b. szybko i czekają na następny. Ale u mojego lekarza mieli i dali mi bez problemu, mimo, że nie jestem w grupie ryzyka na "zwykłą" (ani na H1N1). Teraz jeszcze gdzieś H1N1 muszę upolować, bo z dostępnością jest dużo gorzej: i lekarz i praca jeszcze nie mają, i zapowiadają lecenie po priorytetach. 2009/10/23 18:19:42
W Ontario są przeczuleni po "przygodach" z SARS. Największe ryzyko i tak jest w rezerwatach. Kilka tygodni temu była chryja, bo w ramach prewencji agencja zdrowia rządu federalnego wysłała do rezerwatów i na północ worki na zwłoki, przewidując, że mogą się przydać:(
2009/10/23 19:20:39
ja sie szczepilam u lekarza rodzinnego w zeszlym tygodniu i nie bylo problemu. maz tez sie zaszczepil. nic nie placilam.
2009/10/23 20:05:53
a z innej bezki - flu mist ktos probowal? ja mam paranoje tej cholernej rteci i jeszcze sie nie szczepilam w tym roku.
2009/10/23 20:53:16
Pozbądź się paranoi, rtęci jest tyle co nic, nikt nigdy nie wykazał żeby thimerosal w tych dawkach jakie są w szczepionce robił krzywdę.
Możesz też znaleźć sobie szczepionkę wstrzykiwaną z bez rtęci, lub ze znacznie mniejszą ilością rtęci niż zwykle: www.fda.gov/BiologicsBloodVaccines/SafetyAvailability/VaccineSafety/UCM096228#t3 2009/10/23 21:44:38
ja tez wlasnie chcialam napisac, ze wiecej tej rteci to my pewnie jemy w rybach.
2009/10/24 00:29:53
Ja sie szczepilam w Walgreensie i dostalam organiczna szczepionke ;)) Jakis dobry miesiac temu, no i oczywiscie musialam zaplacic. Moj lekarz akurat nie mial. Mysle, ze szczepionki powinny byc dostepne dla wszystkich.
2009/10/24 03:00:00
A ja sie juz na swinska grype nie musze szczepic, ha haha! :))) (no chyba zeby mnie trafilo po raz drugi, tfu tfu tfu) Na zwykla sie nie szczepilam, bo mam watpliwosci tej natury: jedna z wazniejszych cech wirusa jest to, ze mutuje. Jesli zatem zaszczepie sie na jeden typ wirusa, a on sobie zmutuje, to na ten drugi typ bede odporna dzieki szczepionce przeciwko pierwszemu typowi czy nie? Wie ktos?
2009/10/24 04:20:09
miskidomleka: fakt, pojedyncza dawka nie zawiera duzo rteci (bodajze 5 microg Thimerosal/dose), jednorazowo nie ma problemu. i zeby nie bylo, mam zamiar nasza trojke zaszczepic (w tym jednoroczne dziecko). to, co mnie martwi a propos jest ilosc rteci w jednej ze szczepionek dostepnej w Kanadzie przreciwko zwyklej grypie. Fluviral zawiera juz 10 razy wiecej Thimerosalu i moze byc podawany dzieciom powyzej 6 miesiaca (w mojej prowincji nie podaje sie Thimerosal-free). szczepionke przeciwko zwyklej grypie zaleca sie brac co roku. pewnie, ze czesc rteci zostanie wydalona z organizmu, ale czesc przedostanie sie do mozgu, i co na przyklad po 30 latach szczepien corocznych? zastanawia mnie tez dlaczego ciagle stosuje sie Thimerosal w szczepionkach, czyzby przez tyle lat przemysl farmaceutyczny nie byl w stanie wymyslic nie lepszego i na bazie organicznego zwiazku rteci?
poza tym porownanie z rybami nie jest zbyt trafne, ryby czesto zawieraja rowniez zwiazki selenu, ktore moga (choc to ciagle jest badane) miec dzialanie antagonistyczne w stosunku do rteci. ot moje trzy grosze a propos mojego ulubionego topicu. 2009/10/24 16:46:12
Alex: a ja wyboru nie miałam, dostałam taką, jaka była. Ponoć wirusa hodują w jajkach, więc osoby z alergią na jajka nie mogą szczepionki przyjmować. Ciekawe, czy hard-core veganie by odmówili przyjęcia na tej właśnie podstawie.
Sorbet5: no faktycznie, z blogosfery Ty i Tierralatina już swoje odchorowaliście z H1N1. A reszcie nam dorosłym nie w ciąży i bez astmy i tak się nie należy i pewnie nie dostaniemy, nawet jakbyśmy chcieli. Z tymi nowymi wirusami to fakt, ale człek ma nadzieję, że przynajmniej obniży swoje prawdopodobieństwo zachorowania. Atsanik: ciekawa teoria, w sumie wszystko w życiu szkodzi ;). Napisałabyś coś więcej, co Ty z tymi swoimi rybami robisz? 2009/10/24 17:50:39
tak w ogole to chcialam poprawic siebie, bo w ostatnim zdaniu ma byc "i NIE na bazie organicznego zwiazku rteci", bo wlasnie organiczne (czyli zawierajace wegiel - no nie jest to scisla definicja, ale chodzi mi o to, ze nie sa to zwiazki wyprosukowane w sposob organiczny) zwiazki rteci sa najbardziej toksyczne.
Aneta: to fakt, jakby sie przyjrzec, to wszystko szkodzi ;-) jak w starym powiedzeniu przypisywanym Paracelsusowi: "the dose makes the poison" (choc od tego tez sa wyjatki). ryby to w miare nowy projekt, te, ktore my uzywamy stanowia model rozwoju embrionalnego u kregowcow. badamy na nich, jak na wczesnym etapie rozwoju, metabolizowane sa roznego rodzaju zwiazki rteci, bo forma chemiczna rteci decyduje o jego szkodliwosci, niektore, ze wzgledu na mala absorpcje w organizmie, nie sa az tak toksyczne jak na przyklad taki methyl- czy dimethylmercury (dla zainteresowanych proponuje wygooglac przypadek zatrucia u prof. Karen Wetterhahn). no dobra koncze, bo nie o tym ten post ;-) i zeby nie bylo ze strasze, dimethylmercury to ekstremalny przypadek toksycznosci rteci. w Kanadzie maja zamiar zaszczepic wszystkich przeciwko H1N1. rzad zakupil ponad 50 milionow dawek, teoretycznie powinno wystarczyc dla wszystkich zainteresowanych, no ale populacja Kanady jest znacznie mniejsza niz USA. 2009/10/24 18:55:50
dokladnie tak jak atsanik mowi. jednorazowa dawka rteci sama w sobie nie jest problemem, ale podawanie jej co roku przez 30 - 40 lat juz moze byc. co do ryb to ja osobiscie nie jem tych duzych, ktore sa na "liscie" ryb zawierajacych rtec (np. tunczyk, swordfish, halibut). atasanik - wiesz cos moze o flu mist?
2009/10/25 03:07:46
ania k: nie za wiele, wiem, ze nie zawiera Thimerosol i wiem, ze w przeciwienstwie do wstrzykiwanej szczepionki zawiera zywe (choc "oslabione") wirusy grypy. znalazlam artykul z wrzesnia tego roku w The New England Journal of Medicine, ze skutecznosc szczepionki z zywymi wirusami bylo o 50% nizsza niz tej z niezywymi (czyli tej wstrzykiwanej) u zdrowych doroslych osob (u dzieci podobno jest na odwrot). tutaj masz link do abstraktu:
content.nejm.org/cgi/content/abstract/361/13/1260 osobiscie, jesli juz mialabym sie szczepic, to raczej ta bardziej efektywna, mieszkasz w usa, wiec nie powinno byc problemu z dostaniem Thimerosal-free wstrzykiwanej szczepionki. aha, to wszystko to a propos szczepionek na normalna grype, podobno w usa jest dostepna tez szczepionka w sprayu na H1N1, ale nie wiem co z jej efektywnoscia... 2009/10/25 04:18:13
atsanik, dzieki za opinie. z tymi szczepionkami bez theramisolu to pierwsze slysze, ze taka opcja istnieje. wiem, ze jak sie poprosi specjalnie, to w niektorych miejscach mozna dostac "small batch" szczepionki - moze to o to chodzi.
2009/10/25 05:24:31
ania k: istnieje, istnieje. na tej stronie co podal miskidomleka mozesz sobie znalezc jak sie nazywa, ta wstrzykiwana to Fluzone produkowana przez Sanofi-Pasteur. moze byc drozsza niz ta z rtecia, ale mysle, ze warto. W Kanadzie tez jest opcja bez Thimerosolu, ale tylko w przypadku "zwyklej" grypy :-( tak ze bede musiala zaszczepic malucha ta z rtecia, na cale szczescie nie ma tej rteci zbyt wiele...
a propos "small batch" to moze byc to. Thimerosal ma za zadanie ochronic szcepionke przez wzrostem bakterii i grzybow. Nie ma potrzeby jego dodawania do jednokrotnego opakowania zawierajacego pojedyncza dawke, niestety wiekszosc szczepionek na grype jest rozprowadzana w tzw. multi-dose vials, i w zwiazku z tym wymaga jakiegos preservative.
Gość: Alicja, adsl-69-109-127-105.dsl.pltn13.pacbell.net
2009/10/25 19:31:10
Nie ma się co przejmować, ani rtęcią, ani grypą. Zdrowy człowiek statystycznie poradzi sobie sam z grypą, no a szczepionka jedynie w tym może nieco pomóc. Mycie rąk i unikanie cudzego kichania tudzież wydzielin z nosa i ust na pewno bardzo pomocne. No i niedotykanie własnej twarzy (to z kolei jest trudniejsze niż się wydaje).
|
|