Z Syracuse o kajakarstwie i życiu w USA
Blog > Komentarze do wpisu

Mniszek lekarski

Co rusz wykazuję się totalną ignorancją. Najpierw myślałam, że mlecze to kwiatki polne służące do plecenia wianków. Potem pomieszkałam trochę przy sąsiadach bardzo dbających o swoje trawniki i odkryłam, że mlecze to chwasty. Wczoraj zaś odkryłam—Olaboga, co to było za odkrycie!—że rzeczone mlecze to... mój lunch.

Dandelion to po angielsku mlecz. Mlecz w języku polskim występuje pod bardzo ładną nazwą mniszka lekarskiego. Dandelion greens to liście sałatopodobne, których używa się do spożycia – młode na surowo, a dojrzałe ugotowane. Liście mlecza są bardzo bogate w witaminy. 55 g liści (ok. 1 szklanki) zawieraja 112% zalecanej dziennej dawki witaminy A, 32% witaminy C, 10% wapnia i 9% żelaza. Sam fakt, że mlecze-chwasty oraz mlecze-liście jadalne używają tego samego słowa dandelion nie wystarczył mi żeby uznać je za jedną i tę samą roślinę. Wczoraj po raz pierwszy odebrałam swoje zamówienie warzyw i owoców z Madison-Chenago Bounty i znalazły się tam liście mlecza, no bo przecież trzeba próbować nowych zielsk. W domu otwieram torbę, wyciągam liście, patrzę... Przecież ja mam tego pół trawnika! No i po tym zrobiłam się dociekliwa. Okazało się, że z mniszka lekarskiego można robić: wino kwiatowe, miód pitny zwany miodkiem majowym, jeść w sałatkach i używać do celów leczniczych. Zarówno korzeń jak i liście i kwiaty są do czegoś przydatne. Założę się, że moja prababcia to wszystko wiedziała. Gdzie ja się uchowałam?

Swoją drogą te liście mlecza są paskudnie gorzkie. Ale, jak już zauważyła Alicja, mam w sobie coś z masochisty.

piątek, 18 września 2009, anetacuse

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/09/18 18:35:46
Niektórzy blanszują (tak się to po polsku nazywa?) liście dwa razy, zmieniając wodę, wtedy są mniej gorzkie. Smacznego:) Wydaje mi się, że w Turcji kropili je (surowe) oliwą i cytryną i wtedy też są dobre jak się je zmiesza z innym zielskiem.
Miód z mniszka jest specyficzny, ja za bardzo nie przepadam, ale warto spróbować.
Z korzenia podobno kiedyś prażono coś na kształt kawy, może spróbujesz?
-
2009/09/18 19:06:08
Resvaria: też nie wiem jak blanszowanie nazywa się po polsku. Mi zwykle zależy żeby jak najwięcej warzyw spożywać na surowo. Raz blanszowałam boćwinę, bo tak było w przepisie, ale była to dla mnie strata czasu i drugi raz obyło się bez, zwłaszcza jeśli jest młoda. A propos mojego mlecza, to z pewną rezerwą zabrałam się dziś do swojej sałatki na lunch, która składała się z przeze mnie zrobionej mieszanki: liście mlecza, liście zielonej sałaty, liście kapusty chińskiej, bazylia i koperek + oczywiście warzywa. Wyszła naprawdę pyszna i niespecjalnie czuć było gorycz mlecza, którą bardzo mocno odczułam wczoraj po zjedzeniu samego liścia. Więc mlecz jest jednak zjadliwy :). A z tym miodem, to ciekawa jestem, może kiedyś spróbuję. Co do korzenia, to raczej apetycznie nie wygląda...
-
2009/09/18 19:36:36
Ja uwielbiam miody z różnych kwiatów dlatego zawsze wyszukuję różne odmiany na farmers' market. Bardzo smaczny jest gryczany (buckwheat) i z czarnych jagód/borówek (blueberry). No i oczywiście spadziowy:)
-
2009/09/18 19:36:59
PS. Korzeń chrzanu też apetycznie nie wygląda a jest przecież bardzo smaczny!
-
2009/09/18 21:32:22
z kwiatów mniszka robi się wino, z dodatkiem pomarańczy i coś tam jeszcze, dokładnie nie wiem, bo nie robiłem ale miałem okazję pić...smakuje jak lekarstwo i tak to pić należy,ale dobre lekarstwo!
-
2009/09/19 04:15:34
oj, u mnie Luis jak sie na trawniku dorwie do moecza, to nie odciagniesz ;O) smacznego!!!
-
2009/09/19 08:35:38
:)
a petunie jako garnish juz odkrylas, czy jeszcze nie?:)
-
2009/09/21 05:16:50
Ja pamietam, ze pierwszy raz odkrylam mlecze w mojej saltkowej mieszance i tez sie zdziwilam. Tutaj ogolnie bardzo duzo rodzai zielsk sie je ;)
-
Gość: krogulec, 84.40.217.5*
2009/09/21 10:36:38
Ja tylko dodać chciałem, że oficjalnie to mlecz a mniszek lekarski to co innego :-). Mniszek to to, z czego są potem dmuchawce. Ale właściwie to ja nie wiem, co tam tak naprawdę jadłaś :-).
-
2009/09/21 14:54:17
Resvaria: prawda z tym chrzanem, w sumie wygląd zupełnie nie stanowi o smaku.

Hangai: z ciekawości wyszukałam przepis na wino z kwiatów mlecza i odechciało mi się. Za dużo roboty, a ja lubię łatwo i szybko :).

Evek: najwyraźniej króliki znają się na rzeczy, trzeba przykład brać :).

Ania_2000: nie, nie odkryłam. Wyguglowałam i widzę kwiatki. Hm, z czym to się je? I którą część?

Alex: no właśnie, strasznie dużo różnych typów zieleniny i próbuję się zapoznać.

Krogulec: bardzo możliwe. Nie mieszaj mi już tu proszę, bo zwątpię... ;)

-
2009/09/21 23:14:49
hmm.. jadalny czy nie jadalny gatunek, mniszek to potrawa naprawdę tylko dla "mocny w gębie" :)

Pomijając gorzki smak mniszka - świetny opis, może kiedyś się przełamię :) dzięki

pozdrawiam
krzysiek
-
2009/09/22 03:00:41
Vegeabc: fajną masz stronkę! Przełam się, przełam, bo w mieszance zieleniny z innymi sałatami, szpinakiem, itp. mniszek smakuje naprawdę przyzwoicie a jest bardzo zdrowy (i pewnie można go zbierać w sezonie gdzieś po łąkach z dala od szosy za darmo).
-
2009/09/22 07:39:50
www.botanicalinterests.com/gardening_notes_tips/edible_flowers.html

je sie kwiatki - tzn jest to bardziej garnish, czyli upiekszenie? niz to cos czym sie najesz - ale bardzo fajnie wyglada salad przybrany wlasnie platkami petuni, bratkow (pansies) albo platkami slonecznika.
Mozna rowniez z platkow rozy robic bardzo dobre konfitury- z dzikiej rozy, teraz juz troche pozno na to ale jest to bardzo proste - zbierasz platki i ucierasz z cukrem.
-
Gość: leilani, user-10cm5vi.cable.mindspring.com
2009/10/08 12:15:26
A probowaliscie kwiaty nasturcji, te pomaranczowe z delikatnym specyficznym zapachem? Pycha!
A listki z mleczu doklada sie do salatek, wystarczy pare na cala miche. To prawda, ze sa gorzkie, ale jakie skuteczne przy oczyszczaniu organizmu. Pare listkow na cala miske salaty to niewiele. Smak gorzki sie gubi wsrod innej zieleniny.
-
2009/10/08 12:29:40
Leilani: też zauważyłam, że w mieszance gorzki smak się gubi i teraz używam regularnie.
statystyka



free counters