Z Syracuse o kajakarstwie i życiu w USA
Blog > Komentarze do wpisu

ABC mojej spiżarni wegetariańskiej

Orzechy: włoskie, laskowe, migdały, macadamia, nerkowiec zachodni (cashew), pekan, brazylijskie, ziemne, pistacje, piniowe, sojowe

Jem sporą garść mieszanych orzechów dziennie. Orzeszki piniowe i sojowe dodaję do sałatek i potraw.

Nasiona: słonecznika, dyni, sezamu, siemienia lnianego

Dodaję do wszelkich potraw: sałatek, ciasta na naleśniki, potraw gotowanych, płatków na śniadanie, dipów.

Ziarna i kasze: ryż brązowy, pęczak, kasza gryczana, prosto, komosa ryżowa, płatki owsiane, niesłodkie i pełnoziarniste płatki śniadaniowe (moje ulubione to „Uncle Sam”)

Są świetnym dodatkiem do zup i tworzą dobrą bazę do potraw różnych kombinacji typu „ziarno, fasola/groch, warzywa” oraz sałatek na zimno. Można tworzyć w nieskończoność.

Fasola i groch: soczewica i soja, bób, ciecierzyca, oraz wszelkie inne gatunki jakie wpadną w ręce (kupuję suszone, nie z puszki – moczę przed gotowaniem).

Gotowane dodaję do zimnych sałatek bądź ciepłych potraw i zup, albo jem same jako przekąskę.

Suchone owoce: wiśnie, morele, żurawiny, śliwki, pomidory

Dodaję do sałatek i gotowanych potraw.

Owoce: banany, jabłka, awokado i inne

Awokado świetnie nadaje się do kanapek (rozsmarowane) i do zawijasów z placków tortilla (w kawałkach), jak również do sałatek. Awokado ma ok. 300 kalorii i zawiera bardzo zdrowe tłuszcze. Zjadam ćwiartkę lub połówkę dziennie, albo w potrawach, albo bezpośrednio łyżeczką z łupiny.

Warzywa: marchew, cebula, czosnek, nać selera, cukinia, kabaczek, por, brukselka, brokuły, kalafior, szparagi, sałata, szpinak, rukola, pomidory, ogórki, karczochy, kapusta czerwona i biała, okra, fasolka szparagowa, buraki, rzodkiew, papryka, jarmuż, rzepa, świeże zioła – łapać co w sezonie

Jem ile się da na surowo w sałatkach, lub same na przekąskę, a resztę w formie zup lub ugotowanych potraw z ryżem/kaszami czy fasolą.

Pieczywo pełnoziarniste: pieczywo chrupkie, placki tortilla, chleb razowy żytni

Chleba prawie nie jem, wolę pieczywo chrupkie i tortilla, ale jeśli już to tylko razowy żytni. Moja ulubiona przekąska to kawałek pieczywa chrupkiego posmarowanego hummusem z pomidorem i kiełkami. Uwielbiam też zawijasy z pełnoziarnistych placków tortilla: podgrzany placek (żeby łatwiej się zwijał), posmarowany hummusem, na to sałata (szpinak, rukola – cokolwiek), awokado, pomidor, kiełki i sos do sałatek (oliwa z oliwek, Bragg’s Amino Acids i ocet jabłkowy) i gotowe. Pycha! A ilu wariacji można z tego wykonać!

Napoje: mleko sojowe niesłodzone, sok pomidorowy i pomarańczowy, kawa, herbata, woda

Mleko spożywam z płatkami lub owsianką. Sok pomidorowy na dzień dobry, a kawę po śniadaniu. Herbatę pijam rzadko, kawy 1-3 dziennie. Za to piję dużo wody, przynajmniej 2 litry dziennie.

Różne: tahini (pasta sezamowa), pasta z suszonych pomidorów, hummus, masło orzechowe (z orzeszków ziemnych i z migdałów), oliwa z oliwek tłoczona na zimno, oliwa z pestek winogron, oliwa z orzecha włoskiego, kiełki wszelkie, twarde wędzone tofu, salsa, pomidory i przecier pomidorowy w puszce do zup

Pasty sezamowej używam do robienia hummusu i do gotowanych potraw (umiarkowanie, bo w nadmiarze jest gorzka). Pasty z suszonych pomidorów na kanapki. Hummus do wszystkiego: do warzyw, na chleb, do zwijanych kanapek z placków tortilla, itp. Masło orzechowe i z migdałów lubię z łyżki lub na pieczywie chrupkim. Oliwy do sałatek. Kiełki dodaję do wszystkich zimnych potraw jak sałatki, zawijasy i kanapki. Jak na razie swoich kiełków nie hoduję, tylko kupuję, ale do hodowli się przymierzam, podobno to łatwe. Tofu kroję do sałatek. Salsa do chipsów i do zawijasów z tortilla.

Przyprawy: curry, czerwona papryka, kminek, bazylia, nać pietruszki, oregano i inne. Staram się unikać soli.

środa, 03 czerwca 2009, anetacuse

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/06/03 23:39:33
ahh.. po raz kolejny mnie inspirujesz. chyba sobie wydrukuje i pojade to TJs :-)
-
2009/06/04 00:07:41
Niezle ABC. Jakbys dala wersje XYZ, to chyba z powodzeniem moglabys sklep otwierac ;)
-
2009/06/04 04:21:08
czy ja mogę zamieszkać w twojej spiżarni??!!??!! ;O)))))))
-
2009/06/05 06:46:54
a wino czerwone pijesz? bo bez wina sie nie liczy;)

osobiscie nie dla mnie - po tygodniu by te ziarna z salata i hummusem wychodzilyby mi nosem:)
ale fajnie jest ze masz taka mozliwosc ze robisz i jesz to co lubisz i co ci odpowiada.
-
2009/06/05 16:34:54
Skoro masz tahini to możesz sobie sama robić humus, jest o wiele lepszy niż sklepowy.
Potrzebujesz cieciorkę w puszcze (chick peas), tahini, sok z cytryny, oliwę (dobrą, virgin), sól i czosnek. Cieciorkę można używać suszoną też, ale różnicy w smaku akurat w tym przypadku nie ma, więć prościej używać z puszki. Tyle, że trzeba ją porządnie wypłukać na sitku.
Do wypłukanej cieciorki dodaj tahini do smaku (zależy od tego ile masz cieciorki), na początek dwie łyżki stołowe. Wszystko ładnie blenderem zmiksuj i dodaj pozostałe składniki, do smaku. Z czosnkiem (przeciśnięty) jest smaczniejszy, ale nie nadaje się na śniadanie przed pójściem do pracy, chyba, że dodasz bardzo mało.
Taki świeżo robiony humus doskonale smakuje ze świeżym chlebem, najlepiej pełnoziarnistą pitą albo nanem. Smacznego:)

PS. Ja kiedy gotuję ryż często dodaję do niego małą garść dzikiego ryżu, który sam w sobie jest dosyć drogi ale jako dodatek podnosi smak całości i doskonale się sprawdza. Nota bene, dziki ryż jest ryżem tylko w nazwie, to gatunek trawy.
-
2009/06/05 16:43:46
PS. Tahini trzeba często mieszać przed uzyciem, bo się oddziela od niego olej.

Jeszcze jeden przepis na tahini, tym razem na słodko.
Potrzeba tahini i zagęszczony syrop z winogron (pekmez, można dostać w sklepach bliskowschodnich, arabska nazwa jest inna ale turecki lepszy: en.wikipedia.org/wiki/Pekmez)
Mieszasz w miseczce pekmez i tahini, też so smaku, na początek sugeruję 1/3 tahini i 2/3 pekmezu ale może być za słodkie więc trzeba dopasować do swojego smaku. Po kilku minutach od wymieszania mieszanka zaczyna gęstnieć i przypominać w konsystencji miód. Doskonałe na chlebie. Mniam:)
-
2009/06/05 17:55:42
Ania K: wydrukuj i leć :).

AniaB: hehe, może nieduługo i do "z" dojdę, na razie wystarczy ;)

Ania_2000: czerwone wino jak najbardziej. Moje ulubione. W sumie kanapka z szynką i serem też mogłaby po tygodniu wyjść nosem, a masa ludzi takową jada codziennie. Mi się jeszcze nie znudziło, jedyny mankament to to, że posiłki bywają czasochłonne.

Resvaria: no przecież napisałam w przedostatnim paragrafie, że pasty sezamowej używam do robienia hummusu. Ja sklepowego nie jadam, tylko swój (syracuse.blox.pl/2009/03/Przepis-na-hummus.html). Dzięki za przepisy, zwłaszcza ten drugi. Nigdy nie słyszałam o zagęszczonym syropie z winogron - muszę to wypróbować.
-
2009/06/05 17:57:00
Evek: w spiżarni możesz zamieszkać, ale nie mam wystarczającej ilości pudełek dla Louisa. Czy może on jada krakersy i kiełki? ;)
-
2009/06/05 18:55:47
Przepraszam, nie doczytałem:)
Falafel też robisz?
Z ciekawych kombinacji smakowych polecam kolejną rzecz z Turcji: arbuz z fetą. Bardzo dobrze wbrew pozorom razem smakuje. Tyle, że arbuz musi być dojrzały a feta dobrej jakości. Doskonałe na śniadanie, zagryza się na przykład pitą albo nanem.
Zupę z soczewicy robisz? Bardzo szybko się robi, smaczna i niezwykle pożywna i zdrowa. Służę przepisem jakby co.
-
2009/06/05 19:06:30
Resvaria: Falafela nie robię i nie wiem co to jest. Nie wiem też co to nana (nanem?). Idę się dokształcić :).

Zupę z soczewicy robię często, ale chętnie skorzystam z przepisu, bo pewnie Twój jest inny. Lubię soczewicę nie tylko dla smaku i wartości odżywczej, ale dlatego że gotuje się szybko bez moczenia.
-
2009/06/05 19:13:35
Falafel jest bardzo smaczny, pozywny i dosyc dlugo wytrzymuje, wiec mozesz zrobic na zapas. Doskonale smakuje z humusem, surowka i pitą.
Nan jest pyszny, o wiele smaczniejszy niż pita. Może jak w końcu przyjedziecie do TO wybierzemy się zwiedzać etniczne jedzenia warzywne:)
en.wikipedia.org/wiki/Naan
Nan koniecznie trzeba wsadzic na chwile do piekarnika albo na grilla przed jedzeniem, bo na zimno smakuje inaczej.
-
2009/06/05 19:38:20
Dzięki za link do Naan, bo nie mogłam znaleźć ze względu na pisownię. Teraz wiem, że jadłam to-to w restauracji hinduskiej i po prostu uwielbiam! Nie ma to jak jeść, a nie wiedzieć co ;).
-
2009/06/05 20:06:21
Proszę. Czasem piszą przez dwa, czasem przez jedno "a". Też uwielbiam.

Swoją drogą opdisałem Ci na Twój komentarz we wpisie o tożsamości, nie wiem czy czytałaś. Pochodzisz z fascynującego regionu.
statystyka



free counters